Biznes

AI Act do remontu: Bruksela odsuwa najtwardsze przepisy i dorzuca zakaz deepfake'ów

Rada UE i Parlament Europejski porozumiały się 7 maja 2026 roku w sprawie pakietu, który rozluźnia część zasad sztandarowego rozporządzenia o sztucznej inteligencji. Termin obowiązywania przepisów dla systemów wysokiego ryzyka zostaje przesunięty o kilkanaście miesięcy, a do ustawy wpisano nowy zakaz. To nie kosmetyka - to korekta kierunku, która pokazuje, jak Europa waży konkurencyjność i ochronę obywateli.

Redakcja BizNews Academy 2026-05-13
AI Act do remontu: Bruksela odsuwa najtwardsze przepisy i dorzuca zakaz deepfake'ów

Wprowadzenie

EU AI Act miał być dowodem na to, że Europa potrafi pierwsza na świecie uregulować sztuczną inteligencję. Niespełna rok przed wejściem w życie kluczowych przepisów unijni współustawodawcy zdecydowali się jednak część z nich opóźnić i uprościć. 7 maja 2026 roku prezydencja Rady i negocjatorzy Parlamentu Europejskiego osiągnęli wstępne porozumienie polityczne w ramach pakietu określanego jako Digital Omnibus, części szerszej agendy upraszczania prawa.

Decyzja zapadła w atmosferze presji ze strony przemysłu i obaw o konkurencyjność europejskich firm wobec USA i Chin. Jednocześnie - co istotne - porozumienie nie jest wyłącznie deregulacyjne. Wprowadza też nowy, twardy zakaz wymierzony w najgroźniejsze nadużycia generatywnej AI.

Dla firm działających w sektorach regulowanych oznacza to konieczność ponownego przeliczenia harmonogramów zgodności, które wiele organizacji uznawało już za przesadzone.

Co konkretnie się zmienia

Najważniejsza zmiana dotyczy systemów wysokiego ryzyka. Zamiast pierwotnie zakładanej daty 2 sierpnia 2026 roku, porozumienie wprowadza stały, przesunięty harmonogram: 2 grudnia 2027 roku dla samodzielnych systemów wysokiego ryzyka oraz 2 sierpnia 2028 roku dla systemów wysokiego ryzyka wbudowanych w produkty objęte osobnymi regulacjami. Termin uruchomienia krajowych piaskownic regulacyjnych przez właściwe organy przesunięto do 2 sierpnia 2027 roku.

Pakiet rozszerza też część ulg dotychczas zarezerwowanych dla małych i średnich przedsiębiorstw na małe spółki o średniej kapitalizacji, wzmacnia kompetencje Urzędu ds. AI i ogranicza rozdrobnienie nadzoru. Skrócono natomiast okres przejściowy na wdrożenie oznaczania treści generowanych przez AI - z sześciu do trzech miesięcy, z nowym terminem 2 grudnia 2026 roku.

Nowy zakaz, który równoważy obraz

Wbrew narracji o czystej deregulacji współustawodawcy dodali do AI Act nowy przepis zakazujący generowania niewyrazonych zgodą treści o charakterze seksualnym i intymnym oraz materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. To bezpośrednia odpowiedź na rosnący problem aplikacji typu nudification i deepfake'ów pornograficznych.

Komisja Europejska przedstawiała to porozumienie jako próbę pogodzenia dwóch celów: pobudzenia innowacji i jednoczesnego zaostrzenia reguł tam, gdzie stawka jest najwyższa, czyli przy ochronie godności i bezpieczeństwa obywateli.

Dlaczego to większa sprawa, niż się wydaje

Przesunięcie terminów nie jest tylko technicznym ustępstwem. To sygnał, że Unia rewiduje swoją sztandarową regulację pod presją gospodarczą, zanim zaczęła ona w pełni działać. Formalne przyjęcie aktów ma nastąpić przed 2 sierpnia 2026 roku, czyli zanim weszłyby w życie dotychczasowe przepisy o systemach wysokiego ryzyka.

Dla przedsiębiorstw planujących wdrożenia AI w obszarach takich jak rekrutacja, scoring kredytowy czy biometria oznacza to więcej czasu, ale też większą niepewność co do ostatecznego kształtu obowiązków. W praktyce zgodność z AI Act staje się ruchomym celem - a każda zwłoka w przygotowaniach może się zemścić, gdy harmonogram znowu zostanie zmieniony.

Dyskusja

Ładowanie...